dzis wreszcie mam czas cos na spokojnie popisac :)
Zamieszkalismy w zabytkowym 520 letnim budyku wyglajacym jak palac 1001 nocy. kamienne schodki, ozdoby, malowida, wszystko w niezmieninej postaci od dawna. Po zatloczonym i przeludnionym Delhi jest to szok cywilizacyjny. Za oknem be szyb widok na miasto Jaisalmer, my mieszkamy w forcie, bedacym dawna twierdza. Noc wszystko cichnie, tylko poszczekiwania psow, warkot riksz i pustynia wokol.
Cudowne miejsce nie do opisania slowami. Bardzo romantynie, wprost idelne dla mlodych zakochanych par.
Tylko zeby tu dotrzec trzeba wykoac niemaly wysiek, pokonujac ponad 900 km pociagiem o klasie wagonow jak nasze osobowe tylko z miejscami do spania. Ale okazuje sie ze czlowiek potrfi wiele wytrzymac i do wielu rzeczy przywyknac ;) Podroz, tyko 19 h znieslismy calkiem dobrze. Widok z "dworca" i klasa hotelu zrekompensowaly zmeczenie. Jutro safri po pustyni, jazda na Camelach [wielblad] i noc pod golym niebe gdzies na pustyni.
Widze ze przygoda sie rozkreca. Niebawem cos obszernijeszego, dzis pokaze tez kilka zdjec.
pozdrawiam
Jacek
Elwi i Jacek Radunc, indyjska przygoda
czwartek, 6 marca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Lovelywedding fotografia ślubna
blog stanowi część Lovelywedding fotografia ślubna, zapraszam pod adres www.lovelywedding.eu
0 komentarze:
Prześlij komentarz